niedziela, 17 marca 2013

Od Dhiagi


Pewnego słonecznego ranka poszłam trochę pozwiedzać. Najpierw poszłam do lasu. Zauważyłam tam Kishana. Zdziwiłam się. Niestety zagubiłam się i musiałam do niego podejść.
 -Cześć Kishan.- wyjąkałam.
 -O, hej Dhiaga.
 -Słuchaj... Zgubiłam się pomożesz mi dojść do mojej jaskini???
 -Jasne!- odpowiedział. Widać było, że nie jest w humorze.
 -Coś się stało?
 -Nie, a co miało się stać...- zapytał dziwnym głosem.
 -A nic...- szepnęłam. Po nie codziennym spacerze udałam się do mojej jaskini.To co tam zobaczyłam bardzo mnie zdziwiło.Na moim legowisku leżała śliczna bransoletka.
Do biżuterii dołączony był liściki. "Od cichego wielbiciela" - hmmm.... kto to może być? Męczona tym pytaniem usnęłam.

~Następnego dnia~

Obudziłam się ze świadomością, że dzisiaj pójdzie coś nie tak. Spojrzałam na tajemniczy przedmiot. Po całej nocy przemyśleń, stwierdziłam, że to Kishan. W końcu żadnego innego basiora nie znam. Postanowiłam, że z nim pogadam. Wyszłam więc na dwór. Szłam sobie dłuższą chwilkę, kiedy usłyszałam za sobą wołanie.
-Dhiaga! Czekaj!-krzyknął za mną Kishan.
-Oj, hej, Kishan. Właśnie chciałam z tobą porozmawiać.-odparłam.
-Tak? O czym?-zapytał uśmiechając się do mnie.
-Myślałam, że może wiesz coś o bransoletce, którą wczoraj u siebie znalazłam?

<<Kishan, wiesz coś o tym?>>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz